Planować czy żyć chwilą
Życie mamy tylko jedno i to jak je przeżyjemy zależy od nas. Dlatego małe pytanko ode mnie. Planujecie sobie przyszłość, to, co bedziecie robić w nastepnym tygodniu, czy po prostu żyjecie chwilą i cieszycie się z tego, co los wam przyniesie?

żyje chwilą.... kiedyś były plany i to mnóstwo planów za które dal bym sobie uciąć rękę
no i wiecie co ? dziś był bym bez ręki.. hehe
nie warto planować mówię wam..

ja lubie planowanie, ale czasem nic z tego nie wychodzi. Nie wyobrażam sobie jednak życia chwilą. Muyszę wiedzieć, co bedę robic jutro, za tydzień, zaplanować wolny czas, tak by sie nie nudzić. a ja k moje plany pękaja jak bańka mydlna to je po prostu zmieniam na inne 

Życie chwilą na dłuższą metę staje się... nudne. Moim zdaniem trzeba mieć cele i marzenia, których stopniowe osiąganie spowoduje zadowolenie i radość 
Ja chyba żyje chwila bo nie planuje co bede robic za tydzien ale oczywiscie czasami jest taki czas ze planuje cos ze znajomymi albo cos ale tak na codzien zeby tydzien potygodniu planowac to nie. Oczywiście mam plany na przyszłość i wyznaczoną pewną droge którą sobie krocze do celu to jest jakis plan na przyszłosc ale ta przyszlasc nieco dalsza ale jakże wazną ?!!ah


Dołączył(a): 2007-08-23