wścibscy sąsiedzi
Macie może jakiś wścibskich sąsiadów? Ja niby nie, ale już słyszałam dwie plotki na mój temat. Najpierw się dowiedziałam, że ponoć mam dziecko a dziś, że dałam na zapowiedzi w kościele.Ludzie to mają wyobraźnię...


a co miałam dać? na zapowiedzi? haha A skąd. ktoś może czytać nie umie, przekręci a potem sie taka plota niesie
a można wiedzieć ile masz Lady lat ? Ja mam bardzo fajnych sąsiadów i naprawdę narzekać nie mego żyjemy sobie jak w rodzinie dużej a szczególe ci w klatce ja sie cieszę ze mam takich fajnych sąsiadów zawsze jest od kogo pożyczyć mąkę albo jajka jak zabraknie a cóż ze plotki sie zdążają co poradzisz ??
Ludzie gadaja, gadali i będą gadac ale nie ma co sie przejmowac :*

Ja to widze inaczej... wścibscy - niech sobie gadają, nie interesuje mnie to
A już na pewno nie przejmowałbym się tym, że na mszę dałem 
To czego ja nie trawie w sąsiadach to HAŁASSSSSS od 8 rano do 23 ciągle czymś się tłuką, aż dziw bierze... A najbardziej polecam jazdę wzdłuż ulicy na motorkach tam i z powrotem. Dramat

no no kupili u mnie w bloku dziecku taki "maly" kros z silnikiem od kosiarki jeździ nim cały dzień od rana do wieczora... z początku bloku na koniec DRAMAT!!
tak totalnie olać ich to sie nie da przynajmniej ja tak bez zadanej chociaż by wewnętrznej reakcji obok plotek bym nie przeszła. A co do hałasów to niestety to jest porażka albo co gorsza siedzą pod blokiem i tłuką szklane butelki grr. A remonty to swoją droga ostatnio miałam przez 2 tygodnie wiec sąsiedzi się ze mną nieźle użerali no cóż taki urok mieszkania w bloku 

Dołączył(a): 2007-08-23