Czas piątkowego lub sobotniego dnia często wypełniony jest w przestrzeni miejskiej dźwiękiem kosiarek do trawy. Nie jest on powszechnie odbierany za sympatyczny, a ponadto koszenie traw zajmuje czas (który można poświęcić na inne cele) i kosztuje (paliwo, energię).
Osobiście uważam, że nie powinno się kosić trawników zbyt często, ale moje zdanie to nic. Przyjrzyjmy się argumentom naukowym:
- Rozłożyste, wysokie rośliny zielne intensywnie nawilżają powietrze, obniżają temperaturę i produkują tlen.
- 1 m2 łąki kwietnej zatrzymuje 3g zanieczyszczeń – tyle co małe miejskie drzewko.
- Jeśli podlewanie zostawimy naturze woda i gleba pozostają wolne od środków chemicznych.
- Zbyt inwazyjne przycinanie trawnika odsłaniamy i wysuszamy grunt.
- Rzadkie koszenie ogranicza parowanie podłoża.
- Podczas nawalnych opadów trawniki działają jak gąbka zmniejszając ryzyko podtopień, pod warunkiem, że nie przesuszymy ich zbyt częstym lub niskim koszeniem.
- Ograniczenie koszenia sprzyja wzrostowi różnorodności gatunków m.in. owadów. (Uspokajam – badania nie potwierdziły, że zaniechanie koszenia wzmacnia populację kleszczy)
Ja wiem, że zaraz znajdą się osoby, które wyszukają co najmniej tyle samo argumentów za koszeniem. Ale, które działanie jest bardziej ekologiczne (w dobrym rozumieniu tego terminu, nie jako religii ekologicznej)?
Szukając optymalnych rozwiązań, powinniśmy rozważać indywidualne podejście do określonego terenu i zachować równowagę pomiędzy potrzebami i funkcjami wszystkich zainteresowanych, gdzie środowisko przyrodnicze jest jedną ze stron. Jednocześnie nasuwa się refleksja, że wypełniając potrzeby środowiska, działamy też na pożytek własny.
#EKOszenie ma sens.
Paweł Pieniążek
Redakcja Debica.Org nie ponosi odpowiedzialności za treści i opinie wyrażane w blogach użytkowników, które stanowią wyłącznie osobiste poglądy ich autorów. Publikacja treści użytkownika nie oznacza, że Redakcja Debica.Org zgadza się z przedstawionymi w nich opiniami lub je popiera. Wszelkie roszczenia osób trzecich związane z treściami blogów powinny być kierowane bezpośrednio do ich autorów.
